wtorek, 6 stycznia 2015

Co tam dalej...

Słuchajcie, czytajcie - planu tygodniowego nie było tym razem, jak pewnie niektórzy z was zauważyli, bo uznałem, że nie ma sensu tym razem tego robić (a i może w przyszłych "razach" również). W końcu lepsze są niespodzianki, a jak już sami / same wiecie (mam wielką nadzieję, że dziewczyny też tu zaglądają ;)), aktualizacje pojawiają się często. Czas, na dementowanie pogłosek:

  • Nie potrafię być we wszystkich miejscach na raz, dlatego czasem mnie nie ma w niektórych grach. A, że lubię wiele tytułów... chyba tym gorzej dla mnie. Wybaczcie ; ). Prędzej czy później prawdopodobnie wrócę / zaloguję. Nie wywalajcie mnie więc z sojuszy, jeśli naprawdę nie będzie to konieczne (np. komuś miejsce zabieram aktywnemu). No, chyba, że to moje sojusze. Wtedy (wiadomość do trolli głównie), wybaczcie, ale sam się nie wywalę ; )
  • Cykl o herosach się wcale nie skończył. Będzie jeszcze nie jeden filmik.
  • Gdy nie odpisuję na forum (tym, lub tamtym), dzieje się to z tego samego powodu, co w punkcie pierwszym. 
  • Bez względu na to jednak gdzie jestem, a gdzie mnie nie ma - prędzej czy później odpowiem wam zawsze na podanym w kontakcie mailu.
  • W poprzednim tygodniu nie dodałem planowanego forum. Miałem pewne obawy, co do potrzeby dodania go i prawdopodobieństwa, że nie będzie na początku wyróżniało się specjalnie jakąś super aktywnością. Po głębszym* zastanowieniu, doszedłem jednak do wniosku, że je postawie i niech zbiera cierpliwie i sumiennie użytkowników i posty na dowolnej przestrzeni czasu.
  • Co do Goblin Keepera natomiast - cieszę się bardzo, że przymierze żyje i się rozwija. Nie dość, że w miesiąc zrobiliśmy się TOP2 na serwerze, to do tego - czat i forum wewnętrzne tętni życiem. Tak trzymajcie i rekrutujcie coraz więcej goblinów, gdy na jakieś traficie po drodze ;)
  • Idę na kolację ;)

*w sumie to po kilku głębszych ;)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz