czwartek, 4 grudnia 2014

ckm: Coś ciężko to idzie...

... nie jest łatwe prowadzenie bloga, osobom, którym... się nie chce, że tak powiem ; )
Chyba trochę mnie nie było. No cóż, niech się stanie kolejna próba... albo lepiej, niech się stanie kolejne ciągłości zachowanie, bo jak mawiała moja wychowawczyni z zamierzchłych czasów, to czy tamto to nie kiełbasa, żeby ją próbować.

Tak na marginesie - blogerzy, skąd wy bierzecie ten zapał ? Ehh...

Ogólnie gram sporo, szkoda więc, by zmarnować okazję do popisania o tym. Ewentualnie do ponagrywania, bo teraz to same video-casty królują przecież i inny szajs wypłukujący nasze mózgi z resztek wysiłku. No ale przecież wiadomo - łatwe to to w odbiorze, nie zmusza do myślenia, nie wymaga wiele czasu (chodź pierwsze zetknięcie z cyklem-tasiemcem, potrafi wyrwać z życiorysu spoooro czasu) i ogólnie jakby "dzieje się samo", a my tylko patrzymy sobie w ekran bezczynnie... Innymi słowy, jak to teraz w życiu. No nic, tyle marudzenia ; )

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz