wtorek, 9 grudnia 2014

Co dziś na patelni (notka)

Tak jak obiecałem (chyba najbardziej sobie), koniec z Windows Movie Makerem w kolejnych, wątpliwej jakości produkcjach mojego autorstwa. Co prawda pozamulam jak się patrzy dawnym zwyczajem, ale tym razem, z punktu widzenia technologii produkcji, czyli można by rzec, od kuchni - przerzuciłem się na dość rozbudowany funkcjonalnie, chodź zupełnie nie intuicyjny i niestety niezbyt stabilny, freewareowy sofcik do cięcia i gięcia. Co z tego wyszło - pochwalę się prawdopodobnie przed 22:00... niestety rendering to żmudna praca nawet dla maszyny. Nie wspominając już o wysyłce paczki na YouTuba. O czym natomiast będzie ? Będzie o M&MHO ; )

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz