środa, 9 października 2013

Ogame (wstępniak)




 O czym to jest ?

Bardzo prawdopodobne, że jeśli nie wiesz co to jest, to przynajmniej o uszy tytuł Ci się obił. Ogame to kosmiczna gra via browser. Nie jest ona jednak wcale kosmicznie trudna, przeciwnie - to gra, można by napisać wręcz banalna i jednocześnie dająca sporo frajdy. Cały jej kosmos natomiast polega na realiach osadzonych w przestrzeni międzygwiezdnej, w której gracz wciela się w rolę dowódcy floty międzygalaktycznej o praktycznie dowolnym rozmiarze, odwalając jednocześnie działkę logistyka planetarnej infrastruktury i po troszę handlarza surowcami. Celem gry, oprócz zabawy mogącej trwać miesiącami jest "zdobycie kontroli" nad jak największym fragmentem galaktyki (dzięki podbojom i dobrze usytuowanym planetom), oraz znalezienie się na zaszczytnych miejscach w odpowiednio wysokim TOP serwera stanowiącym policzalny obraz nieustannej rywalizacji pomiędzy graczami.

Co tu można porobić ?

  • Można kolonizować planety i zabudowywać ich powierzchnię m.in. kopalniami pozwalającymi na wydobycie jednego z trzech występujących w grze surowców.
  • Można rozwijać kolejne poziomy technologi dających różne profity, dzięki odpowiednio rozbudowanym laboratoriom.
  • Budować własną flotę w stoczni i atakować przy jej pomocy innych graczy, oraz / lub zabudowywać planetę działami obronnymi, które w razie nalotów przeciwnika będą starały się odeprzeć atak.
  • Dzięki transportowcom, można handlować surowcami z innymi graczami, niestety jednak wedle z góry ustalonych norm (mimo, że niektórzy mogliby twierdzić, że owe normy zostały już zniesione całkowicie).
  • Oczywiście miarą tego wszystkiego są punkty, które nieustannie zdobywamy, a dzięki którym to zbliżamy się do TOP10 (lub dalej ; ) ) serwera, czego efektem jest utrzymująca się przez jakiś czas podjarka i cały fun w grze (oprócz oczywiście udanych złomowań flot przeciwników).
  • Można też zawiązywać sojusze (i szefować nimi), dzięki czemu grupa graczy może zagrać pod jednym godłem, a przyświecający im, wspólny cel daje poczucie (właściwie to pewną namiastkę) kooperacji. To ostatnie daje też możliwość prowadzenia wojen między sojuszami, co stwarza podłoże to ukucia w miarę dobrze funkcjonującego mechanizmu taktycznego.


Jak się w to gra ?

Cała zabawa jest skonstruowana w wygodny sposób, szczególnie dla tych, którzy chcieli by w coś pograć długodystansowo, ale nie mają zbyt wiele czasu na ślęczenie godzinami przed komputerem. W zależności od tego jak nam wygodniej - do gry można wejść, raz, czy dwa razy dziennie na kilka minut, lub przesiadywać przed nią naprawdę dłuuuugo w poszukiwaniu... odpowiednich punktów dostarczających większe paczki zasobów - czyli po prostu celów do ataku ; )

Gra bardzo sprawnie udaje świat, w którym wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym - czyli nawet wtedy, kiedy śpisz coś się tam dzieje (właśnie wtedy rośnie aktywność co bardziej zaangażowanych grabieżców, o czym wiedzą dobrze wszyscy, którzy w ogame pograli kilka miesięcy ; ) ).

Na początku wszystko polega głównie na rozwijaniu podstawowych budynków na jedynej posiadanej przez Ciebie planecie, oraz na rozwijaniu kluczowych w dalszej zabawie technologii. Wszystko to realizowane jest poprzez kliknięcie "level up'a". Np. budynek kopalni metalu na pierwszym poziomie - klik na "level up", parę sekund / minut oczekiwania i budynek wskakuje na wyższy poziom. Potem klik na elektrownie, która musi dostarczyć odpowiednią ilość energii do kopalni - czekasz... i gotowe. Warunkiem jest tutaj ilość surowców, jaką trzeba nazbierać do danej rozbudowy czy rozwinięcia, oraz czas. Oba te czynniki zwiększają się z biegiem gry i chodź zarządzanie tym wszystkim wydaje się banalne - wymagają nieco pomyślunku, szczególnie jeśli chcemy osiągać realne przyrosty w stosunku do innych graczy i nie marnować tzw. surki. Pomyślunek jest tym bardziej wskazany, że perspektywa kolejnych rozbudów kreśli się z czasem na przestrzeni wielu dni i milionów ton (?) danego surowca, który można by było przeznaczyć w tym czasie na coś innego. Tak więc pytania jakie powstają podczas grania sprowadzają się do takich kwestii jak np: poprawić tempo rozbudowy i skrócić czas oczekiwania na kolejne rozwinięcia ? Zwiększać przyrosty surowca czy paliwa dla floty ? A może skuteczniej zabezpieczyć surówkę w specjalnych magazynach, lub rozwinąć obronę planetarną, nie wymagającą paliwa do walki ?

W dalszych krokach - gdy obudujesz z grubsza planetę podstawowymi budynkami, przychodzi czas na zbadanie sąsiednich układów słonecznych, rozwój wspomnianej obrony oraz floty bojowej, dzięki którym możliwe będą kurtuazyjne odwiedziny u sąsiadów w celach zarobkowych (oczywiście przy użyciu środków perswazji odpowiedniego kalibru). W tym czasie należy również zająć się kolonizacją sąsiednich planet, czego rezultatem w przyszłości będzie dalsze rozszerzanie infrastruktury przemysłowej.

Jak w to zagrać najszybciej ?

Wystarczy wpisać w google "ogame", wklikać się i wypełnić mini formularz. Konto jest całkowicie darmowe, chociaż w grze występują mikropłatności - wyważone jednak na tyle, że nie psują gry ani graczą "za free", ani tym lubiącym sobie popłacić dla poprawienia samopoczucia ; )



4 komentarze :

  1. Ogame...Podstępny czasożerca wkradający się w Twoje życie jak mikroskopijny wirus, powoli obejmujący jego coraz większe części i zanim się spostrzeżesz wyskakuje z twej lodówki, spod łóżka i kredensu... Wciągający mocno przez swój społeczny charakter. Jeśli od tygodni nikt oprócz listonosza i komornika nie puka już do twych drzwi, a ty zamiast spać, ślęczysz na ircu z sojuszową ekipą z ostygłym tostem w ręku, to znak, że zostałeś podbity... przez Ogame. Na hasło "informatyzacja życia codziennego" nasze praprababcie niespokojnie poruszają się w grobach i chyba mają rację...

    OdpowiedzUsuń
  2. A Ogame to przecież tylko czubek góry lodowej. Powiedzmy sobie szczerze, od czegoś trzeba zacząć ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie było dwóch skazanych za czasożerstwo. Kumple z jednej celi ;).

    Czekam na gry "bez prądu"

    OdpowiedzUsuń